Piktogramy - Jarosław Wojciechowski, Jarosław Wojciechowski promocja 2020

Szukając okazji cenowych warto sprawdzić więcej niż jedną ofertę. Znajdziesz tutaj 2 sklepy z produktem Piktogramy - Jarosław Wojciechowski, Jarosław Wojciechowski oraz 4 oferty cenowych. Najlepsza oferta zaczyna się od 8.0 zł. Wybierz swoją ofertę, zobacz szczegóły w sklepie i dokonaj zakupu.
-16%
Piktogramy
8.00
TaniaKsiazka.pl
Piktogramy - Jarosław Wojciechowski (PDF)
9.49
InBook.pl
Piktogramy - Jarosław Wojciechowski (EPUB)
9.49
InBook.pl
Piktogramy - Jarosław Wojciechowski (MOBI)
9.49
InBook.pl

Parametry

Producent:Wydawnictwo e-bookowo
Kategoria:E-booki
ISBN 9788378590743
Autor Jarosław Wojciechowski
Wydawnictwo Wydawnictwo e-bookowo
Ilość stron 190
Rok wydania 2012
Tematyka literatura piękna, klasyczna i poezja, sztuka

Opis

Myśl napisania poematu pod tytułem PIKTOGRAMY zrodziła się nagle. Niczym meteor przemknęła mi poprzez głowę – ja jedynie złapałem to co „życiodajne”, to co mnie samego zelektryzowało. A całe zdarzenie miało miejsce w Clubie „Impresja” we Włocławku. Myślę, iż właśnie dlatego warto bym tam dalej pił kawę.
Mam nadzieję, iż ewentualny czytelnik znajdzie to, czego szuka, może cząstkę siebie, która sprawi, że go poruszy, zatrzyma w szalonym pędzie życia. Żeby spojrzał na siebie i za siebie, aby zadał sobie pytanie kim jest i dokąd podąża. Życzę mu tego z całego serca.

Autor

Własny charakter pisania...

Jakże długo nie zgadzałam się z tym pisaniem! ale nie zgadzamy się często tylko z tym co tak nad wyraz JEST
Co nas potrąca, dotyka, zaczepia... Poematy JAROSŁAWA WOJCIECHOWSKIEGO są i zaczepiają...
Wydana właśnie triada: PIKTOGRAMY I – II – III, pozwalają prześledzić etapy kolejnych intelektualnych przesileń AUTORA: kontestatora – myśliciela – i tego który widzi...Więcej aniżeli krzykiem i buntem jedynie.
Może to głos dojrzewania? Jego słowa cichną, pokornieją – stają się „królewską sługą” prawdy. Tej wyrastającej ponad niedostatki jednostkowej egzystencji i doświadczenia. Dane mi było być świadkiem tych przeistoczeń. Trzy PIKTOGRAMY – trzy lustra w których AUTOR ogląda swoją twarz, a ja rozpoznaje ten sam (choć nie taki sam) charakter pisma... Bo ładunek emocji – ten lont zapalonego ducha, trwa, ale nad paleniskiem czuwa AUTOR. Już świadomy. A świadomość rzuca nas w rozleglejsze krainy emocji i przestrzeni. Tam krzyk milknie i bywa zaledwie zbłąkanym, pełzającym ogniem...

Piktogramy I

Wyrastają jeszcze z nurtu młodzieńczej niezgody jakby plakatowe od krzyku. Autor dokonuje sądu – nad nowy światem naszej rzeczywistości, z jego fałszywymi „apostołami”, z jego zatrutym smakiem wolności...

„...już ćpuny sejmowe się zbierają
gadają slangiem zaczarowanym
– o tym i owym
w szczególności owym...” (P I str. 17)

a gniew niezgody czujemy czytając dalej

„...wyścig już ruszył
bieg szczurów rozpoczęty
a ja i my
nie z tej sztuki
czy wyklęci...” (P. I str. 24)

I toczy – nieustanną rozmowę ze złem...Może to jedynie szept – pokusa złego, kiedy słyszy:

„...nie ma żadnej Góry Oliwnej
nie ma żadnego Boga
jestem wyłącznie ja (zły – dopisek mój)
i nikt poza tym...”


bezpłatny fragment: